Ja to mam jakiegoś zajebistego pecha. Najpierw poszedł telefon, potem gniazdo ładowarki w laptopie mi się rozjebało, a teraz ekran w netbooku poszedł w drebiezgi. Żadnego kontaktu ze światem. A Kira dodaje nowe filmiki. No co za niefart.
Dlatego dopiero teraz komentuję epicki mecz Anglia - Polska. Przegraliśmy z kretesem dwa do jaja. Daliśmy się rozjechać jak kot na jezdni. Co prawda nie można powiedzieć, że Szczęsny się nie starał. Bo kilka razy naprawdę świetnie obronił bramkę. Jak widać, niedostatecznie.
Przez ten mecz mam fazę na grę w Fifę 2002 (taak, mam tę wersję na PS). Grając po raz pierwszy ledwo wyszłam z grupy, strzelając gola Argentynie, a potem przegrałam z Francją (grając Anglią; miałam niezłą sadysfakcję <tak, napisałam tak celowo> przegrywając tą drużyną xd). Drugi raz wybrałam Hiszpanię i wygrałam mistrzostwa w pięknym stylu, kilka razy strzelając po cztery gole <likeabozs>. Podobno nie lubię grać w gry z piłką nożną, alee...
Już mi się tematy wyczerpały, zajebiście szybko, więc pożegnam się z państwem obrazkiem:

