Wczoraj obejrzalam pierwszych piec odcinkow Lucky Star. Rzeczywiscie, to anime jest tak rozbrajajaco kawaii, ze ojejej. No nie da sie tego inaczej okreslic. Poza tym, czuje sie pelnoprawna, urodzona 7 lipca siostra Kagami i Tsukasy. Tak, wiem, zaslepienie.
Wiem juz, w jaka gre na pewno nigdy nie zagram. Slender: The Arrival. Obejrzalam na jutubie filmiki nagrane przez Kire (BTW, uwielbiam tego chlopaka, sama nie wiem czemu, on tak fajnie opowiada o m&a :D), po ciemku i bedac sama w pokoju. Na sluchawkach. Jak Slenderman kilka razy pokazal sie w obiektywie (znienacka, wiadomo) myslalam, ze umre. To bylo naprawde straszne. Ale czekam na kolejne filmiki, bo jestem cholernie ciekawa, co tam jest dalej.
Haha, juz nie mam o czym pisac, bez kitu. Na koniec moge sie tylko poskarzyc, ze w Bergen maja cieplej niz w poludniowej Anglii, mimo, ze maja znacznie blizej do kola podbiegunowego, amen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz