czwartek, 26 września 2013

Taa, jedynka


I mały suchar na dobry początek:
No tak, to typowe. Typowe, że jak zawsze piszę nic nie przekazując. To jest jakaś masakra. Przebieram tymi paluszkami w tempie ekspresowym, a i tak nic spod nich inteligentnego nie wychodzi.

Słucham sobie teraz "Jestem Bogiem" i tak sobie myślę, że ja chyba też mam jedną pierdoloną schizofrenię i zaburzenia emocjonalne. Bo jakoś tak nie potrafię nic w życiu ogarnąć sama. Ciągle ktoś mi w czymś musi pomóc, bo inaczej nie zrobię.

I tak najgorsza jest szkoła. Zachciało mi się Magicznego Papierka i poszłam do tej cholernej angielskiej szkoły. Prawie nic nie rozumiem, ale dobra. Udawanie opanowałam do perfekcji. Patrzenie w monitor komputera jakoś myli ludzi. Wydrukuję co trzeba, zobaczą i koniec interakcji.

Kocham ten mój porąbany bełkot. Jakbym próbowała napisać list do Sił Wyższych. Tylko po co, skoro i tak nic mnie tam na górze nie wysłucha?

Foch na open.fm. Zachciało im się cenzury i teraz "Plus i minus" się nie da słuchać. A tak lubię ten kawałek. I ta maniera w rapowaniu Magika. Cholernie mi się podoba. W ogóle ten psycho rap jest świetny.

Tak, jestem jedną z tych osób, które zaczęły słuchać Kalibru i PFK dopiero po filmie. Ale ja przynajmniej nie łażę po mieście szpanując jakiej to ja zajebistej muzyki słucham. Gangstuję sobie w ciszy, ot co.

Nudzi mi się jak cholera, nawet na bestach nie chce mi się siedzieć, cierpię z tego powodu. Do łóżka za wcześnie, no bez jaj, kłaść się przed dwunastą? O_O Ja tak nie umiem. A zresztą, nawet jak położę się teraz to i tak będę myślała przez kilka godzin i za cholerę nie zasnę. Nienawidzę tego. Zawsze mnie myśli nachodzą jak kładę się spać. Szkoda tylko, że w większości nie są pozytywne. To może człowieka maksymalnie zdołować.

Znowu straciłam motywację do czegokolwiek. Tu powinnam wstawić link do piosenki Sum 41, ale po co? I tak nic mi to nie da. Chyba się wezmę przełączę na oglądanie Czarodziejek albo Sailor Moon.

To do zobaczenia, towarzysze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz