Piosenka w sumie miała być inna, ale już mi się jutuba nie chciało ruszać ;)
Zacznijmy od wczorajszego spektakularnego zwycięstwa Kamila Stocha na igrzyskach w Soczi. Koleś rozjebał system swoim pierwszym skokiem. Już od razu zajebał rekord skoczni. Niesamowity jest.
A co ciekawe, przed konkursem chłopak beznadziejnie się czuł i rozważał nawet pominięcie tych zawodów. A jednak skoczył i zaskoczył. Super.
I w związku z tym wrzucę taki bardzo ciekawy obrazek z bestów:
No bo w sumie taka jest prawda. Na pewno teraz przybędzie fanów Stocha, bo jest teraz na topie. Ja tam go lubiłam od samego początku. Użycie okna informacji z HoMM III zajebiste ;)
Co dwa. Blogi grupowe. Pamiętam swój pierwszy grupowiec, to było jeszcze na onecie, miałam wtedy jakieś 12 lat. School For Troubled Youth się to nazywało. Upadło i przeniosło się na blogspot. Upadło.
Teraz też jestem na kilku grupowcach i z ciężkim westchnieniem muszę stwierdzić, iż też upadają. Jeden był zajebisty, taka norweska szkoła magii. I oczywiście usunięt był został. Horror.
Ach tak. Wkurza mnie też takie coś: prowadzę męską postać i pytam autora innej męskiej postaci o wątek. I co dostaję?
[No ja również witam :) Niestety nie umiem prowadzić wątków męsko-męskich, więc muszę odmówić :)]
No kurwa. To co, ja mam pisać tylko z dziewczynami? To mógłby taki autor na ten przykład zaznaczyć w karcie, że nie prowadzi takich wątków i już. A nie tylko chrzani sprawę.
Albo tacy autorzy, którzy tylko się przywitają i ani me, ani be o ewentualnym wątku. No to wkurwiające jest.
Teraz Flappy Bird, najbardziej znana i wkurwiająca gra tego sezonu. Przyznam, sama w nią gram, ale na bestach, bo rzeczonego smartfona nie posiadam. Rzeczywiście, ta gra jest wytworem szatana. Z ledwością udało mi się nie rozjebać laptopa, serio. No i mój w pytę rekord: 12. Jestę miszczę Flappę Birdę.
I ostatnia rzecz. Heroes of Might and Magic III. Teraz jest na to szał pał, wszyscy to kohajom. Ja się przyznam, że gram w to od 5 roku życia (czyli jakieś 11 lat). To jest chyba najlepsza strategia turowa jaką zdarzyło mi się rozbrajać. I polecę tutaj jutubowy kanał Kolegi Ignacego, pana robiącego świetny poradnik to tejże gry. Zaczął od rozgrywki z Gimperem i dorobił się własnego kanału, który jest całkiem popularny. Naprawdę, poradniki ma zajebiste, gorąco polecam.
No w sumie to chyba już wszystko, dlatego pożegnam na razie państwa i obiecuję odezwać się w walentynki (tak, małą literą), żeby zhejtować to "święto". Zatem cya, robaczki!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz